85% tekstyliów trafia na wysypiska śmieci. Kupując rzeczy z drugiego obiegu, pomagamy więc sobie i planecie. Przy okazji mamy szansę upolować prawdziwe skarby mody sprzed lat.

Przemysł fast fashion to wróg środowiska. Odpowiada za 20% całkowitego zużycia wody na Ziemi. Aby wyprodukować jedną parę dżinsów potrzeba aż 7,5 tys. litrów wody, a bawełnianej koszuli ok. 2600 litrów. A to nie wszystko. Branża odzieżowa generuje więcej dwutlenku węgla niż loty międzynarodowe i cała żegluga morska.

Największe wysypisko tekstyliów znajduje się w Chile. Każdego roku trafia tam ok. 59 tys. ton odzieży, wyprodukowanej w Chinach lub Bangladeszu (niesprzedanej w Europie, Azji czy USA). W tym miejscu warto wspomnieć program Worn Wear marki Patagonia, którego celem jest propagowanie naprawy ubrań, zamiast ich wyrzucania do kosza. Ich pierwszy sklep z używaną, lecz odnowioną i naprawioną odzieżą, powstał w 2022 roku w Chicago.

Jeśli nie musimy, nie kupujmy nowych ubrań. O wiele lepiej naprawić, poszukać czegoś z drugiego obiegu, np. na Vinted. W ten sposób mamy realny wpływ na lepszą przyszłość planety.

Wyjaśniając tytuł wpisu, Good Old Raisins & Peanuts (tłum. “stare dobre rodzynki i orzeszki ziemne”) stanowi nawiązanie do prowiantu zabieranego na wycieczki górskie: orzeszki, rodzynki, ciasteczka, etc. Na tej kanwie zrodziło się określenie stylu w modzie o nazwie gorpcore, który miksuje funkcjonalną odzież outdoorową ze skateboardowym, ulicznym sznytem.

Fotografia główna przedstawia Yvon Chouinard, twórcę marki Patagonia podczas pobytu na nartach w Japonii (Hokkaido) w lutym 2002 roku.

Image copyrights: earnyourturns.com / magazyn Couloir